Home » Polityka » Rodzina 500 Plus – sposób PiS na głosy wyborców

Rodzina 500 Plus – sposób PiS na głosy wyborców

Prawo i Sprawiedliwość „płaci” za utrzymanie władzy

Rodzina 500 Plus – słowo ciałem się stało

Wsparcie finansowe dla rodzin było jednym z głównych haseł głoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość podczas kampanii wyborczej do Parlamentu w 2015 r. 1 kwietnia 2016 roku premier Beata Szydło ogłosiła, że program Rodzina 500+ został oficjalnie zainaugurowany. Wtórowała jej minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska przypominając, że co miesiąc po 500 zł dostaną rodzice i opiekunowie na drugie i każde kolejne dziecko, a ci którzy łapią się w limicie dochodu wynoszącym 800 zł (1200 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego) na członka rodziny także na pierwszego potomka. Pieniądze z programu Rodzina 500 Plus będą wypłacane do momentu, gdy dziecko nie osiągnie pełnoletności.

Ile to kosztowało

Według informacji przekazanych mediom państwo w 2016 roku na świadczenia wypłacane w ramach Rodziny 500+ wydało 17 mld. W tym roku program ma kosztować więcej, bo 23 miliardy
złotych, a wynika to z tego że wypłaty będą od stycznia, z nie od kwietnia jak to miało miejsce w ubiegłym roku. Do wartości pieniędzy rozdanych za nic obywatelom trzeba naturalnie doliczyć koszty obsługi, m.in. zatrudniania nowych urzędników.

pis Rodzina 500 Plus - sposób PiS na głosy wyborców

Plan Jarosława Kaczyńskiego

Można tylko domniemywać, kto był głównym mózgiem odpowiedzialnym za program pomocy finansowej Rodzina 500 Plus, natomiast wymyślił strategię genialnie. Przewodniczący Prawa i
Sprawiedliwości przed objęciem po raz kolejny rządów wiedział doskonale, że szereg wprowadzanych zmian spotka się ze zdecydowanym oporem społeczny. Wystarczy wspomnieć zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Krytyka opozycji, protesty (a skąd wziął się KOD?), nieprzychylne media liberalne. Tej fali krytyki trzeba było dać odpór. W jaki sposób zapewnić sobie utrzymanie władzy? Jak nie powtórzyć błędów przeszłości i nie oddać władzy po niepełnej kadencji? Trzeba mieć „kotwicę”, haka na społeczeństwo, które w drodze rewanżu i nie chcąc zrezygnować z darmowych pieniędzy pójdzie głosować na PiS.

Prawo i Sprawiedliwość „płaci” za głosy

PiS pokazuje w jaki sposób całkiem legalnie można obejść przepisy prawa. Chcesz mieć kasę za darmo (no dobrze, za posiadanie dzieci)? Głosuj na Prawo i Sprawiedliwość! Nie? Wybierz opozycję.

Beneficjenci 500 Plus

Poza naturalnie rodzicami i samymi dziećmi na 5 stówkach skorzystają wszyscy ci, którzy oferują towary i usługi związane z dziećmi. Handlarze ubraniami, sprzętem elektronicznym, komputerami, organizatorzy ferii, wycieczek itp. Nie zabraknie młodych klientów w fast foodach oraz sklepach internetowych.

beata-szydlo-elzbieta-rafalska Rodzina 500 Plus - sposób PiS na głosy wyborców

Idea słuszna, zasady – nie

Odpowiedzmy sobie na pytanie: komu należy pomagać. Dla każdego odpowiedź jest chyba jasna: temu, kto takiej pomocy wymaga. Sprawiedliwość nie polega na dawaniu 500 zł wszystkim, tylko tym którzy tego potrzebują. Zobaczmy na przykład.

  • Rodzina 2+2, oboje rodzice pracują za najniższą krajową, łączny dochód 3000 zł netto, na osobę 750 zł. Kwalifikują się do otrzymania pieniędzy na każde z dzieci. Razem z 500+ dostają 1000 zł co miesiąc. Ich poziom życia znacznie się podnosi bo maja o 33% więcej pieniędzy. To duży zastrzyk finansowy. Będą mogli pozwolić sobie, albo dzieciom na to z czego dotychczas musieli rezygnować.
  • Rodzina 2+2, oboje rodzice pracują za średnią krajową, łączny dochód 6000 zł netto, na osobę 1500 zł. 500 zł otrzymają na jedno dziecko. Ich dochód wzrośnie o 12%. Co zmieni to w ich życiu? Bardzo niewiele. Nadal będą żyć na wysokim poziomie, a tych 500 zł specjalnie nie zauważą. Im po prostu tych pieniędzy nie potrzeba!

Reforma programu Rodzina 500 Plus

Prawo i Sprawiedliwość, a konkretnie min. Rafalska powinna odważyć się na dokonanie zmian w programie pomocy finansowej dla rodzin. Rozszerzyć kryterium dochodu nie tylko na pierwsze dziecko, ale na wszystkie. Oczywiście PiS tego nie zrobi, bo odpadłoby masę głosów na najbliższych wyborach, ale moim zdaniem obecne zasady nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością, która jest zapisana w nazwie partii.

Jakie oszczędności po reformie ?

Obecnie 40% uprawnionych otrzymuje świadczenie na pierwsze lub jedyne dziecko. Przy wprowadzeniu reformy wg mojego pomysłu tylko oni w ogóle otrzymywaliby pieniądze z 500+. W skali br. wydatek dla budżetu byłby o prawie 14 mld złotych mniejszy! Ilu naprawdę potrzebujących mogłoby skorzystać? Albo pójść po rozum do głowy i oszczędności przeznaczyć na zmniejszenie długu Polski oraz kosztów jego obsługi.

Pomysł jest gotowy, tylko partia rządząca za wszelką cenę chcąc utrzymać władzę zapewne nigdy go nie zrealizuje, chyba że budżet będzie w krytycznym stanie, to może wtedy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*

Kontakt

poczta @ domena bloga